Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2013

Stosik

Stosik książek,które mam zamiar przeczytać w czerwcu. Jak widać znajdują się na nim trzy tytuły, które wyszły spod pióra polskich pisarek :) To właśnie na polskich autorach postaram się skupić w najbliższym czasie. Wynika to trochę z tego, że zostałam mile zaskoczona przez Olgę Rudnicką i jej "Natalii 5". Od góry: Barbara Delinsky "Nikt się nie dowie", Julia Hoffmann "Dzielnica czerwonych jabłek", Alex Kava "W ułamku sekundy"- druga część przygód Maggie O`Dell- agentki specjalnej, Elżbieta Cherezińska " Saga Sigrun" Joanna M. Chmielewska " Karminowy szal"

Olga Rudnicka "Natalii 5"

Postanowiłam wypożyczyć "Natalii 5", ponieważ spotkałam się wieloma pochlebnymi opiniami na temat kolejnego kryminału Olgi Rudnickiej. I muszę powiedzieć, że zgadzam się z Wami w 100% :) Na kartkach tej powieści spotykamy się z pięcioma siostrami, które nie miały wcześniej pojęcia o swoim istnieniu. Ich pierwsze spotkanie ma miejsce po tym jak ich ojciec popełnił samobójstwo, a one wezwane zostają, aby omówić kwestie związane z rozdzieleniem majątku. Zaskoczone dziewczyny zmuszone są zamieszkać w jednym domu do czasu załatwienia wszystkich formalności. Tajemnice pana Sucharskiego nie pozwolą im jednak na szybkie rozstanie, przeciwnie, zbliżą siostry do siebie. Wydawać by się mogło, że Natalie są całkowicie różne, jednak po dłuższej lekturze zauważyć można cechy łączące wszystkie siostry Sucharskie. Książka pełna humoru i tajemnic. Polecam, na pewno nie będziecie się nudzić a uśmiech nie raz pojawi się na Waszych twarzach  :)

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

                         Jestem świeżo po lekturze " Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet". Po dwustu stronach miałam ochote odłożyć ten kryminał na półkę z niedokończonymi książkami. Na szczęście nie poddaję się tak łatwo!             Historia opisana w tym krymianale dzieli się na dwa wątki. Jeden dotyczy próby rozwikłania zagadki zaginięcia 16-letniej Harriet sprzed ponad 50 lat, natomiast drugi afery jaką pociągnął za sobą artykuł Michaela Bloomkvista. We wcześniej przeczytanym przeze mnie recenzjach pojawiały się opinie, że autor skupia się za bardzo na nowinkach technicznych,zanudza czytelnika długimi opisami działania sprzętu, z którego korzystała Salander- jak sama siebie określała- najlepsza hakerka w Szwecji. I niestety, opisy te irytują, zwłaszcza w momencie, kiedy bohaterowie są blisko znalezienia kolejnych ważnych dla sprawy szczegółów. ...